Mój kosmoludek na imię ma ODI. Najbardziej podoba mi się w nim to, że porusza się naturalnie i nie używa niczego do zatruwania środowiska. Spotkałem go pewnego dnia pod mostem, gdy wracałem ze szkoły.
Usłyszałem za sobą jakiś szum. Odwróciłem się i zobaczyłem tę dziwną postać z innego świata. Razem namówiliśmy moją klasę na małą akcję porządkową i posprzątaliśmy nasze osiedle mieszkaniowe. Okazało się, że ODI sprząta najszybciej ze wszystkich. Potem w nieznany dotychczas sposób, śmieci przetworzył w energię, która w odpowiednich dawkach mogła być wykorzystana do różnych celów.
Daniel Pietryga, (lat 8)
Lublin, ul. Bursztynowa 8 / 41
Proszę wysłać swoje uwagi, nie zapominając o wpisaniu w polu Subject: C-I-S