WRACAJ * DALEJ
PONGO
PONGO


PONGO. Zawsze miałam kłopoty z nauką czytania. Pewnego razu siedząc smutna na ławce usłyszałam dziwny pisk. Była to śmieszna myszka, która miała na swoim ubranku pełno kolorowych literek. Moja myszka nazywała się PONGO, bo jak się okazało był to myszka - chłopiec. Miał 8 lat i urodził się tego samego dnia co ja, czyli 11 sierpnia.

PONGO przyleciał z planety "Literoglobusik". Pongo uczył mnie czytać. Robiłam szybko postępy. Radość mojej myszki była okazywana w śmieszny sposób. Literki na jego ubranku zmieniały kolory. Były piękne i świeciły, a Pongo wyglądał tak jakby był kolorowym neonem.

Pewnego razu, kiedy PONGO upewnił się, że już nie jest mi potrzebny, bo doskonale sobie radzę, skoczył na biurko i pocałował mnie w nos i znikł tak szybko jak się pojawił. Została po nim tylko kolorowa Litera "A".

Barbara Bankiewicz
Białystok


Proszę wysłać swoje uwagi, nie zapominając o wpisaniu w polu Subject: C-I-S