INNE POCZTOWKI   Uwaga:  Dlugi tekst, prosze chwile zaczekac.
ANDRZEJ
WYGRALAK



POCZTOWKA Z DARWIN,
TERYTORIUM POLNOCNE, AUSTRALIA
Moim pierwszym wrazeniem gdy wyladowalem 16 lat temu w stolicy Terytorium - Darwin i wyszedlem z samolotu byly lepiace sie od wilgotnego goraca do nog spodnie. A przeciez byl maj czyli poczatek pory suchej. Zostalem zaangazowany do pracy jako geolog do pracy w malej kompanii zajmujacej sie poszukiwaniem zlota i zarzadzanej przez prawnika nie majacego pojecia o geologii.

Start zawodowy byl dosc ostry. Po trzech dniach dostalem samochod, pilota z helikopterem, Colta do ochrony przed krokodylami i projekt polegajacy na badaniu mozliwosci wystapienia zloz zlota w zupelnie dzikim zakatku Terytorium, na polnoc od osady Timber Creek. Bylem wtedy zupelnie swiezy w tym srodowisku i szczerze mowiac balem sie buszu i tych wszystkich dziwnych naturalnych odglosow, sykow, chrzakniec, chlupan w wodzie i innych dziwnych dzwiekow, szczegolnie wyrazistych w nocy. Wiele sie zmienilo przez moich 16 lat pobytu tutaj, no ale zacznijmy od paru generalnych informacji o Terytorium. A kraj jest ciekawy, bezludny, pusty i swoiscie piekny. Posluchajcie: Terytorium Polnocne, ktore zajmuje obszar 1.3 mln km 2 (czyli ponad 4 razy tyle co Polska) i jest zamieszkiwane przez 160 000 ludzi (czyli tyle ile powiedzmy moje rodzinne Gniezno w Polsce).

Stolica Terytorium jest Darwin. Miasto to, prawie calkowicie zniszczone przez cyklon Tracy w Wigilie Bozego Narodzenia w 1974, jest obecnie nowoczesnym 80 000 tysiecznym osrodkiem. Ze wzgledu na tropikalny klimat Darwin ma swoja unikalna atmosfere. Z jednej strony posiada cala nowoczesna infrastrukture, z drugiej zas strony Darwin zdolalo zachowac swoj specyficzny, zrelaksowany i nieco wolniejszy (ale nie leniwy) styl zycia, odmienny od miast na poludniu Australii. Darwin jest tez prawdopodobnie jednym z najbardziej kosmopolitycznych miast na swiecie. Zyje tu okolo 70 grup etnicznych. Wszystkie one sa kompletnie przemieszane i nie istnieje problem konfliktow na tle etnicznym lub rasowym. Pod tym wzgledem Darwin jest chlubnym przykladem dobrego wspolzycia wielokulturowej spolecznosci. Ubocznym efektem tego wspolzycia jest caly szereg dobrych restauracji z najrozniejszymi etnicznymi potrawami. Darwin slynie tez z czystej zatoki, pustych plazy i wspanialych zachodow slonca. By dac Wam pojecie o wielkosci Darwin powiem, ze mamy 93 kawiarnie i restauracje, 44 banki, 60 salonow fryzjerskich i wspaniale nowoczesne centrum teatralno-widowiskowe na 1000 miejsc. A okolice Darwin? Wiele miejsc jest wartych odwiedzenia. Jednym z nich, polozonym tylko 100 km od Darwin jest Park Narodowy Litchfield. Po poltora- godzinnej jezdzie dobra droga z Darwin mozna tu zobaczyc wspaniale wodospady, magnetyczne termitiery i interesujace formacje skalne. Litchfield Park jest popularnym miejscem odpoczynku weekendowego dla mieszkancow Darwin i okolic.

Nieco wiekszej wyprawy wymaga odwiedzenie slynnego Parku Narodowego Kakadu. Park ten polozony jest okolo 250 km na wschod od Darwin. Zwiedzenie glownych atrakcji Kakadu wymaga kilku dni. A jest co zwiedzac. Mozna tez wybrac sie na wycieczke statkiem po jednej z rzek takich jak Adelaide River lub South Alligator River. Glowna atrakcja takich wycieczek sa krokodyle. A krokodyli w rzekach polnocnej czesci Terytorium nie brakuje. Sa ich dwa rodzaje: slodko- i slonowodne. Te pierwsze nie sa grozne, zywia sie glownie rybami i rosna do wielkosci okolo 2 m. Duzo grozniejsze sa krokodyle slonowodne. Ich rozmiar siega czesto 5 - 6 m, waga dochodzi do pol tony, a potezne szczeki sa wystarczajaco silne by wciagnac do wody bawola lub konia. Krokodyle slonowodne zyja w plywowych czesciach rzek, uwielbiaja mangrowia i sliskie mulaste brzegi. Nie ma oczywiscie mowy o kapaniu sie w takich rzekach, a nierozsadne zachowanie juz wielokrotnie doprowadzilo do nieszczesliwych wypadkow, konczacych sie smiercia w uzebionej paszczy. Nie ma jednak powodu do paniki, gdy krokodyle obserwuje sie z duzego rzecznego statku. Dzieki regularnym rejsom turystycznym krokodyle na pewnych odcinkach sa tak wytrenowane, ze podplywaja do statku i skacza do kawalow miesa trzymanych dla nich na kiju.

Jesli ktos lubi inne atrakcje, moze wybrac sie 200 km na poludnie od Darwin, gdzie w okolicach miejscowosci Pine Creek od ponad stu lat kopie sie zloto. Nie ma tu co prawda zbyt wielu duzych samorodkow tak jak na przyklad w Wiktorii, ale turysta wyposazony w patelnie do przemywania zawsze wyplucze pare zlotych ziarenek.

Pare slow o klimacie Terytorium Polnocnego. Zycie tutaj jest regulowane przez dwie pory: mokra i sucha. Pora mokra zwykle zaczyna sie w grudniu a konczy pod koniec kwietnia. Wtedy to pada znakomita wiekszosc rocznych deszczy. Jest goraco, parno jak w poznanskiej palmiarni i zielono. Na poczatku maja pogoda w przeciagu krotkiego czasu zmienia sie, znikaja chmury, pojawiaja sie tysiace wazek, zmniejsza sie wilgotnosc i obniza temperatura. Nastaje klimatycznie najprzyjemniejsza czesc roku - pora sucha. W poludniowej, pustynnej czesci Teryrorium temperatura noca moze wtedy spasc do paru stopni ponizej zera. Blizej morza, w rejonie Darwin nie ma tak duzych wahan i temperatura w dzien wynosi 28-30 stopni a noca spada do 18-20 stopni. Jako ciekawostka, najnizsza temperature zanotowano w Darwin w 1942 roku - bylo to plus 10.4 stopnia Celsiusza.

A kiedy odwiedzic Terytorium? Obie pory maja swoje uroki. Wiekszosc turystow przyjezdza w czasie pory suchej ze wzgledu na przyjemniejsza temperature i latwiejszy dostep drogowy do wielu miejsc. Ostatnio jednak coraz wiecej turystow pojawia sie rowniez w czasie pory mokrej kiedy wszystko sie zieleni i kwitnie, niebo pokryte jest najwymyslniejszymi chmurami, a horyzont poprzecinany groznymi blyskawicami. Jest to wspaniale widowisko.

4 Feb. 1997

Pare osob prosilo wiec przesylam jeszcze troche informacji o Terytorium Polnocnym Australii. Tym razem o pogodzie i klimacie.

PORA MOKRA W TERYTORIUM POLNOCNYM AUSTRALII

Mamy teraz w Australii srodek lata czyli w Terytorium Polnocnym srodek pory mokrej. Upalna wilgotna pogoda i czeste deszcze spowalniaja tutaj na pare miesiecy zycie. To taki "smutek tropikow" opisywany juz w ksiazkach Jack'a Londona. Pomowmy wiec dzisiaj o klimacie i o pogodzie w Terytorium Polnocnym, a wlasciwie w jego polnocnej tropikalnej czesci w okolicach Darwin. A pogoda to tu temat wazny, no moze nie sprawa zycia i smierci ale rzecz o tym czy bedzie czym oddychac na zewnatrz czy tez nalezy raczej ograniczyc sie do przebywania w klimatyzacji i picia zimnego piwa.

W kazdej normalnej czesci swiata sa w ciagu roku cztery sezony: wiosna, lato, jesien i zima. W Terytorium Aborygeni tradycyjnie dziela rok na szesc por uzaleznionych od pogody ale rowniez od zachowania roslin i zwierzat. Tak naprawde natomiast to sa unas dwie pory: pora sucha, gdy pogoda jest taka jak Wloszech czy Grecji i pora mokra, kiedy czlowiek czuje sie jak w saunie. Opowiem Wam najpierw o porze mokrej.

Pora mokra czyli nasze lato rozpoczyna sie gdzies w okolicach konca pazdziernika i trwa do konca kwietnia. Temperatura powietrza nie jest wtedy tak znow wysoka w porownaniu z poludniem Australii bo utrzymuje sie w okolicach 33 stopni w dzien i 25 stopni w nocy. Ogromnie natomiast wzrasta wilgotnosc, czasem nawet do ponad 90%, i to wlasnie jest powodem uciazliwosci tej pory roku. Po paru tygodniach takiej wilgotnosci wilgotne jest wszystko co nie znajduje sie w klimatyzacji. Wilgotnieje ubranie w szafach, plesn pokrywa rzeczy zrobione ze skory, a pot leje sie z czlowieka przy kazdym poruszeniu.

A co sie dzieje na zewnatrz domu ? Lepiej nie mowic ! W cieplym morzu, o temperaturze wody ponad 30 stopni nie mozna sie kapac bo pojawiaja sie smiertelnie porazajace meduzy znane jako box jellyfish. W ziemi pojawiaja sie bakterie powodujace po dostaniu sie do krwioobiegu bardzo niebezpieczna i statystycznie w prawie 25% smiertelna chorobe zwana Meliodosis. Zapomniec wiec trzeba raczej o pracy w ogrodzie, ktory zreszta w czasie pory mokrej rosnie w sposob calkowicie pozbawiony kontroli. Strach tez zblizyc sie do jakichkolwiek rzek lub innych zbiornikow wodnych bo przeciez pora mokra to rowniez okres rozmnazania sie a przez to wzmozonej agresywnosci krokodyli. Nie dalej jak pare tygodni temu straznicy ochrony przyrody zmagali sie z prawie dwumetrowym krokodylem, ktory pojawil sie w ogrodku jednego z domow w Darwin.

No i oczywiscie leje. Sa dwa rodzaje deszczy. Te pierwsze, ktore pojawiaja sie w pazdzierniku i listopadzie to zwykle krotkie ale bardzo intensywne ulewy. Pozniej, gdzies w okolicach stycznia zaczyna padac bardziej wytrwale - to przychodzi monsun. Wte dy potrafi padac bez wiekszych przerw przez tydzien i wiecej. Deszczom czesto towarzysza gwaltowne burze. Darwin jest oficjalnie jednym z miejsc posiadajacych najwieksza roczna ilosc wyladowan atmosferycznych na swiecie. Zyje w poblizu Darwin, w malej osadzie Hampty Do czlowiek, ktorego w przeciagu ostatnich paru lat piorun trafil dwa razy. Czy to wlasnie nazywa sie zezowatym szczesciem ?

No i sa jeszcze rzeki! To co dzieje sie w rzekach po paru dniach ulewy jest prawie nie do opisania. Okolo 300 km na poludnie od Darwin znajduje sie miejscowosc Katherine polozona nad rzeka o takiej samej nazwie. Nad rzeka przerzucony jest most po ktorym biegnie glowna droga dojazdowa do Darwin czyli Stuart Highway. Pomimo, ze most jest polozony na wysokosci ponad 20 m ponad normalnym poziomen wody od czasu do czasu bywa zalewany. Wtedy metna, brazowa od gliny woda plynie szybko jak w gorskim strumieniu niosac pnie wyrwanych drzew i cokolwiek innego spotka na swej drodze. W polowie stycznia Darwin bylo przez pare dni odciete od swiata bo wszystkie drogi byly zalane.

To wszystko o czym mowilem dotychczas to uciazliwa strona pory mokrej. A plusy? Oczy wiscie przyroda ! Wszystko wokol jest zielone, na mokradlach pojawiaja sie kwiaty a wodospady w parkach narodowych Kakadu i Litchfield pokazuja cala swoja potege. Warto, naprawde warto to zobaczyc. To robi niezapomniane wrazenie.

A co potem ? Potem przychodzi kwiecien, pojawiaja sie setki wazek, niebo pogodnieje, powietrze staje sie lzejsze do oddychania, z drugiej strony zatoki widac pasma dymu od plonacego buszu a na drodze pojawiaja sie samochody ciagnace przyczepy campingowe. To jada turysci z poludnia - najpewniejszy, poza wazkami, znak ze nadchodzi pora sucha. Ale o niej opowiem Wam osobno.

PORA SUCHA W TERYTORUM POLNOCNYM AUSTRALII

Jak juz wspomnialem uprzednio najpewniejszym znakiem zblizajacej sie pory suchej w Terytorium Polnocnym - poza krazacymi w powietrzu wazkami - sa pojawiajace sie na drodze samochody ciagnace przyczepy kampingowe. Kiedys, powiedzmy 10 lat temu, nie byl o ich tak znow wiele. Do zwiekszenia ilosci turystow w Terytorium walnie przyczynil sie sympatyczny film "Crocodile Dundee". W pare miesiecy po rozpowszechnieniu tego filmu ilosc turystow w odwiedzajacych Terytorium zwiekszyla sie parokrotnie.

Badzmy szczerzy; wiedza na temat Terytorium Polnocnego wsrod osob mieszkajacych na poludniu Australii jest niewiele wieksza niz wsrod turystow przyjezdzajacych do nas z Europy, Ameryki lub Japonii. Owszem, wiadomo ze to dziki kraj, ze goraco, ze kroko dyle, ale niewiele ponadto. A zblizajaca sie wlasnie pora sucha to najdogodniejszy okres do odwiedzenia tej czesci Australii.

Oficjalnie pora sucha rozpoczyna sie 1 maja. Ten formalny termin pokrywa sie mniej wiecej z dosc raptowna zmiana pogody. Mniej wiecej w tym okresie w przeciagu paru dni znikaja zupelnie chmury, powietrze staje sie suchsze i zaczyna wiac przyjemny lekki wiatr niosac ze soba zapach palacego sie buszu.

Coroczne wypalanie buszu, a raczej trawy w buszu, stosowali juz Aborygeni przed przybyciem bialych osadnikow. Dzis sprawa ta jest coraz bardziej kontrowersyjna. Stara, wyschnieta trawe wypala sie po to by umozliwic wzrost nowej roslinnosci w nastepnej porze mokrej, a takze po to by zapobiedz wiekszym, niekontrolowanym pozarom co pare lat. Choc pozary buszu w Terytorium ze wzgledu na odmienna roslinnosc nie przybieraja tak katastrofalnych rozmiarow jak na poludniu Australii to jednak ciagle dokonuja one sporego spustoszenia wsrod mniejszych zwierzat i mlodej szaty roslinnej. Coraz wiecej glosow sprzeciwu slychac tez ze strony ludzi cierpiacych na astme, ktorzy zmuszeni sa do oddychania zadymionym powietrzem. Ponadto spalony busz nie robi najlepszego wrazenia na odwiedzajacych nas turystach, nie wspominajac juz o ogramnych ilosciach niepotrzebnie produkowanego i uchodzacego do atmosfery dwutlenku wegla. Coraz czesciej slychac opinie, ze proceder wypalania trawy w buszu ma duzo wiecej aspektow negatywnych niz stron pozytywnych i wczesniej lub pozniej zostanie zarzucony.

No ale wrocmy z buszu do Darwin. Pora sucha w Darwin to okres wypelniony najrozniejszymi imprezami. Pierwszy poniedzialek maja jest u nas dniem wolnym od pracy. Jest to u nas May Day Holiday kiedy to oficjalnie wita sie pore sucha. A wita sie ja na plazy, gdzie odbywa sie wielkie party.

W maju rozpoczynaja sie tez wieczorne czwartkowe jarmarki na plazy Mindil kolo kasyna. Jarmarki te sa szczegolnie popularne wsrod turystow. Darwin to bardzo kosmopolityczne miasto. Ten wielonarodowy charakter widac doskonale wlasnie na owych czwartkowych jarmarkach. Wsrod wielojezycznego gwaru mozna tu tanio i smacznie zjesc potrawy ze wszystkich stron swiata od greckich souvlakow, poprzez cala game przysmakow azjatyckich az do meksykanskich tako. No niestety, nie ma tam jeszcze polskiego bigosu i grochowki ale moze to wlasnie szansa dla kogos z Polonii by zarobic dodatkowych pare groszy.

Oprocz jedzenia na jarmarku mozna rowniez powrozyc sobie z kart Tarot, sprobowac masazu stop, kupic posiadajace tajemna sile krysztaly czy tez po prostu pogawedzic z ciekawymi ludzmi. Podobne jarmarki, choc na mniejsza skale odbywaja sie rowniez w soboty i niedziele.

Kulminacja imprez obchodzonych w czasie pory suchej jest Bouganvillea Festival. Nazwa festiwalu pochodzi od kwitnacych w tym czasie kolorowych kwiatow bouganvilli a sklada sie nan dziesiatki roznych imprez obchodzonych w ciagu dwoch tygodni czerwca, zakonczonych pochodem przebierancow i wielka zabawa w centrum miasta.

Do ciekawszych i bardziej znanych imprez nalezy tez Beer Can Regatta czyli regaty i bitwa morska okretow zbudowanych z puszek po piwie. Puszki po piwie to naprawde dobry material do budowania okretow i nieraz sporego wysilku wymaga zatopienie w plytkiej wodzie zatoki okretu przeciwnika. Ta w lipcu obchodzona impreza zdobyla miedzyna rodowa slawe i czesto towarzysza jej ekipy telewizyjne spoza Australii. Beer Can Regatta przyciaga na plaze tysiace ludzi, ktorzy wysuszeni sloncem i emocjami zostawiaja spora ilosc pustych puszek po piwie, ktore przydadza sie w nastepnych regatach.

No i na koniec akcent kulturalny. Oprocz krokodyli mamy tez w Darwin calkiem niezla orkiestre symfoniczna. Od paru juz lat tradycja jest, ze orkiestra nasza w czasie pory suchej organizuje wyjazdowe koncerty w roznych akustycznie ciekawych miejscach w plenerze takich jak wneki skalne czy przelomy rzek. Surowa przyroda buszu wspaniale wspolgra z odpowiednio dobrana muzyka symfoniczna i koncerty te sa zwykle wielkim sukcesem. Raz jednak zdarzylo sie zabawne potkniecie. Otoz jako miejsce koncertu wybrany zostal wspanialy wawoz rzeki Katherine 300 km na poludnie od Darwin. Przy pomocy wojska wszystko zostalo dokladnie zaplanowane i przewidziane w najdrobniejszych szczegolach. Wszystko z wyjatkiem faktu, ze rozgrzane na sloncu traby, oboje i puzony brzmia zupelnie inaczej niz w klimatyzowanej sali koncertowej. W efekcie odegrane "Rondo" Ravella brzmialo nieco tak jak nowoczesna muzyka Pendereckiego (z calym szacunkiem). No ale piekna przyroda wokol i wyrozumialosc publicznosci sprawily, ze i ten koncert byl niezapomnianym przezyciem.
3 Feb 1997

Andrzej Wygralak